Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną zeswoich licznych przygód.
- Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny nalewe ramię, drugą na prawe...
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiada chór przyjaciół.
- A, już wiem - przypomina sobie hrabia - ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!
Losowe Dowcipy:
Baba przy wiosennych porządkach znalazła stary kwit na odbió... Więcej
- Maski włóż!... Maski zdejm!... Mówiłem ci, szeregowy Ecik,... Więcej
- Francek, ponoć żeś sie ożenił?
- Ano, prowda.
... Więcej
Statek wpływa do macierzystego portu. W kajucie trzech maryn... Więcej
Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół je... Więcej