Roz jeden synek przylecioł do piekarni i woło:
- Dejcie mi dwie żymły i jedna bułka!
- Przecież to jest to samo - pado piekorz.
- Ale kać tam! Żymła jest żymłą a bułka - bułką.
Piekorz mu sprzedoł, ale jak synek już mioł wyjść ze sklepu, pado mu jeszcze roz:
- No dyć pwiedz mi - a to był piekorz ze Śląska - no powiedz mi czemu to nie jest to samo?
- No bo widzą, te dwie żymły są dlo babki i mojej matki, a ta bułka jest dlo ciotki, a ona jest z Sosnowca.
Losowe Dowcipy:
Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przech... Więcej
Spotkało sie roz dwóch górników.
- Zeflik znosz śląski... Więcej
Czym się różni Brutus od Leppera?
- Brutus był cwaniak... Więcej
Jedzie Hrabia samochodem przez las.
- Janie zatrzymaj ... Więcej
Przychodzi Jasio do domu zapłakany i mówi:
- Mamo wszy... Więcej